Refleksja na temat pokazów mody

15 września 2015

Moda podlega ciągłym zmianom wynikającym z zachodzących zmian na świecie. Ta prawidłowość dotyczy również pokazów mody. Aktualna sytuacja gospodarcza, rozwój nowych technologii i stale zmieniający się terminarz świata mody są trzema najważniejszymi czynnikami zwiastującymi nadejście nowej ery.

Zanim pojawiły się social media, które zawojowały cały świat, włączając w to świat mody, pokazy były elitarnymi prezentacjami dla przedstawicieli prasy i zaproszonych gości. Przedstawiciele śmietanki towarzyskiej walczyli o najbardziej eksponowane miejsca, aby móc się pokazać. Po pojawieniu się mediów społecznościach oraz w czasie boomu na blogi modowe, pokazy zaczęły wychodzić spoza salonów, a informacje o nich znaleźć można było już nie tylko w prasie. Coraz więcej osób mogło uczestniczyć w pokazach– oczywiście wirtualnie.

Od jakiegoś czasu pojawiają się sygnały, że w dobie Internetu pokazy powinny sprzedawać prezentowane ubrania i dodatki, nie zaś zapowiadać kolekcję, która do sprzedaży trafi dopiero po kilku miesiącach. Czy czeka nas rewolucja w świecie pokazów mody? Część z projektantów już ją rozpoczęło. Domy mody takie jak Burberry czy Oscar de la Renta potrafią przygotować część kolekcji, która od razu po zakończeniu pokazu trafiała do e-sklepów.

Nowe technologie są teraz niezbędnym elementem towarzyszącym pokazom. W ubiegłym roku zainaugurowany został Digital Fashion Week w Singapurze. Wszystko to, co zobaczyli internauci można było błyskawicznie zamówić z dostawą do domu w ciągu kilku dni, czy tygodni. Pokazom na żywo w sieci jednocześnie towarzyszyła publikacja lookbooków z opisami i wszelkimi informacjami zarówno dla zwykłych widzów, jak i dla kupców, czy prasy. Ekipa Digital Fashion Week przeprowadziła też wywiady z projektantami, makijażystami czy fryzjerami. Były również komentarze ekspertów, występy artystów, a na wybiegu – sławne modelki, jak na przykład Naomi Campbell. Widownia przed ekranami komputerów, czy urządzeń mobilnych sięgnęła 2,7 miliona osób.

Z okazji otwarcia flagowego sklepu Burberry Prorsum w Pekinie, zaskoczeni i zachwyceni fani mody mogli podziwiać ultranowoczesny cyfrowy pokaz mody. Na wybiegu zamiast modelek pojawiły się ich cyfrowe hologramy. Tę technikę wykorzystał wcześniej również Alexander McQueen. Jego pokaz otwierał hologram Kate Moss. W Pekinie wirtualni byli wszyscy modele. Obrazy przenikały się, rozpływały w powietrzu, nachodziły na siebie. Na wizualizacjach pojawiły się elementy charakterystyczne dla brytyjskiej marki. Parasolki przenikały się z kroplami deszczu i kałużami. Zafascynowani niezwykłym spektaklem widzowie dokumentowali go na bieżąco za pomocą małych kamer wideo.

W ostatnim czasie spora rewolucja dokonała się poprzez aplikację Snapchat. Początkowo snapchat zdominowały modelki i blogerki, ale w aplikacji swoje konta mają obecnie również znane marki. To tu pokazują backstage pokazów mody, kulisy sesji zdjęciowych i pracę w modzie z perspektywy podglądacza. Dzięki tym kontom Snapchat pozwala każdemu usiąść w wirtualnym „pierwszym rzędzie”. Nie potrzebne jest już oficjalne zaproszenie, żeby zobaczyć świat mody od kulis – i to na żywo!

@Burberry otworzyło własne konto przy okazji ostatniego Fashion Weeka w Londynie z pomocą Cary Delevigne. Modelkę mogliśmy zobaczyć w ręczniku w pokoju hotelowym, i czytającą książkę w łóżku na dzień przed wielkim pokazem marki.

Z konta @Michaelkors aktywnie korzystały Gigi Hadid, Kendall Jenner i Karlie Koss podczas Fashion Week w Paryżu. Modelki pokazały, jak się przygotowują się do pokazu i jak pozują do selfie z projektantem.

1

Organizatorzy pokazów mody poszukują alternatywnych rozwiązań, jednak wciąż jest to tylko uzupełnienia do tradycyjnych pokazów mody. Ciągle widać tradycję i rozmach u najwybitniejszych domów mody takich jak Chanel, Dior, Gucci czy Vuitton. Pokazują swoje kolekcje w najbardziej luksusowych miejscach takich jak Cannes, Nowy Jork czy Palm Springs. Organizują je w luksusowych rezydencjach. Z kolei Marka Gucci podczas ostatniego pokazu cruise, na czas pokazu, załatwiła zamknięcie fragmentu 22 alei na Manhattanie. Modelki przechodziły przez ulicę wprost na wyłożony tkaninami wybieg.

Nikt nie wie, jak będą wyglądały pokazy mody w przyszłości, ale niewątpliwie istotną rolę odegrają w nich nowe technologie i media. Według nas większość projektantów zdecyduje się wykorzystać Internet do prezentacji swoich wyparowanych, luksusowych kolekcji. A Wy? Macie swoje zdanie na temat przyszłości pokazów mody? Czy istnieje prawdopodobieństwo, że przeniosą się one całkowicie do sieci?